Związek Celny

Celny

Związek Celny umożliwił gospodarcze zjednoczenie Niemiec, a urzeczywistniły to koleje. Rywalizacja między różnymi państwami niemieckimi, która przyczyniła się do podniesienia liczby i jakości niemieckich uniwersytetów, przyspieszyła też budowę kolei. W rezultacie sieć kolejowa Niemiec rozszerzała się szybciej od na przykład sieci Francji, kraju o jednolitym rządzie, ale podzielonego sporem, czy lepsze są przedsiębiorstwa prywatne czy państwowe. Budowa kolei wymagała też, by państwa niemieckie uzgadniały szlaki, stawki opłat i inne sprawy techniczne – co prowadziło do zacieśnienia współpracy tych państw. Koleje odegrały istotną rolę w jednoczeniu kraju i pobudzaniu wzrostu handlu – zarówno wewnętrznego, jak i zagranicznego – ale oprócz tego nie mniej istotna byk j ich rola w rozwoju przemysłu, na który kolej oddziaływała z dwu stron. Do lat czterdziestych XIX wieku Niemcy wydobywały mniej węgla od Francji, a nawet od małej Belgii. Do lat sześćdziesiątych produkowały mniej żelaza niż Francja. Potem jednak nastąpił niezwykle szybki rozwój obu tych gałęzi. Był on w dużej mierze spowodowany rozbudową sieci kolejowej – z jednej strony dzięki bezpośredniemu zapotrzebowaniu kolei na węgiel, a z drugiej dzięki obniżce kosztów transportu węgla do innych użytkowników. Główną rolę w szybkim uprzemysłowieniu Niemiec odegrał rozwój górnictwa głównego, a decydująca rola w rozwoju tego sektora przypadła złożom w Zagłębiaj Ruhry. Tuż przed pierwszą wojną światową Zagłębie Ruhry dostarczało około dwu trzecich wydobywanego w Niemczech węgla. Jednak przed 1850 rokiem region ten był dużo mniej ważny od Śląska, Zagłębia Saary i Saksonii, a nawet od rejonu Akwizgranu. Wydobycie na skalę przemysłową zaczęło się w samej dolinie Ruhry w latach osiemdziesiątych XVIII wieku pod kierunkiem pruskiej państwowej administracji kopalni. Kopalnie były płytkie, technika prosa, a wydobycie niewielkie.

Zróżnicowanie regionalne

Zróżnicowanie regionalne

Zróżnicowanie regionalne, odgrywające istotną rolę we wszystkich krajach, we Włoszech rzucało się w oczy szczególnie silnie. Trwający do dziś podział na Północ i Południe występował już w średniowieczu. W wieku XIX może nie był tak widoczny z uwagi na ogólne zacofanie półwyspu, ale istniał. Na Północy, zwłaszcza w Piemoncie i dolinie Padu, rolnictwo miało wyższą produkcyjność, a ponadto istniał tam też przemysł. Na Północy – bardziej rozwiniętej gospodarczo – rozpoczął się też ruch na rzecz zjednoczenia Włoch. Po zdławieniu przez Habsburgów nieudanych rewolucji i prób zjednoczenia kraju pojawił się w Królestwie Sardynii wyjątkowy człowiek. Był to hrabia Camillo Benso Di Cavour, postępowy właściciel ziemski i rolnik, który założył też linię kolejową, dziennik i bank. W 1850 roku został w nowo wprowadzonej w królestwie monarchii konstytucyjnej ministrem marynarki, handlu i rolnictwa. W następnym roku dodał do tego tekę ministra finansów, a w roku 1852 został premierem. Cavour wielokrotnie podkreślał, że dwoma niezbędnymi warunkami, by Piemont stał się w oczach Europy przywódcą Półwyspu Apenińskiego, są uporządkowane finanse i rozwój gospodarczy. By osiągnąć te cele, ubiegał się o pomoc gospodarczą zagranicy – w tym o zagraniczne inwestycje kapitałowe. Natychmiast po objęciu w 1850 roku swego urzędu podjął rokowania na temat traktatów handlowych ze wszystkimi ważniejszymi handlowymi i przemysłowymi państwami Europy. W latach 1850-1855 eksport królestwa wzrósł o 50%, a import uległ niemal potrojeniu; wynikłe stąd duże ujemne saldo bilansu handlowego pokrył napływ kapitałów francuskich. Przez całą resztę lat pięćdziesiątych XIX wieku Francuzi – przy zachęcie Cavoura – budowali koleje, zakładali banki i spółki akcyjne oraz udzielali pożyczek skarbowi państwa.

Zniszczenia wojenne

Zniszczenia wojenne

Problem powojennych granic w Europie stanowił przez cały okres wojny przedmiot zainteresowania, wszystkich państw antyhitlerowskiej koalicji. Chodziło nie tylko o przywrócenie stanu sprzed rozpoczęcia aneksji obcych terytoriów przez państwa faszystowskie, ale również o taką zmianę granic państwa niemieckiego, która by uniemożliwiła odradzanie się siły militaryzmu niemieckiego na przyszłość. Przystąpienie Związku Radzieckiego do antyhitlerowskiej koalicji postawiło problem granic w nowym świetle — przyszłego układu sił między kapitalizmem a socjalizmem w powojennej Europie. Oprócz tego na porządku dnia znalazły się niektóre, nie rozwiązane przed 1939 r., kwestie narodowe. Sprawy granic rozważano na konferencjach szefów trzech wielkich mocarstw — Związku Radzieckiego, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii — na jesieni 1943 r. w Teheranie oraz w lutym 1945 r. w Jałcie. Ustalono tam ogólne zasady postępowania w stosunku do Niemiec hitlerowskich po zwycięstwie, uznając m.in. potrzebę zmian terytorialnych na korzyść Polski i Związku Radzieckiego. Na konferencji w Jałcie uzgodniono stanowisko w sprawie wschodniej granicy Polski. Przebieg jej ustaliła następnie umowa polsko-radziecka zawarta w Moskwie 16 sierpnia 1945 r. na ogół zgodnie z projektami brytyjskimi sformułowanymi po pierwszej wojnie światowej (tzw. linia Curzona), z pewnymi zmianami na korzyść Polski.

Zbiednienie

PROVIDE RELIEF

Proces ten rozpoczął się w następstwie rewolucji 1917 roku w Rosji, kiedy wielu poddanych cara wolało osiedlić się na Zachodzie, zwłaszcza we Francji, niż pozostać w ojczyźnie pod panowaniem reżimu radzieckiego. Proces ten uległ ogromnemu przyspieszeniu po drugiej wojnie światowej i wykreśleniu na nowo granic w Europie Wschodniej. Miliony osób niemieckojęzycznych wypędzono lub uciekły, ale wielu przedstawicieli innych narodów również wykorzystało powojenny chaos, by uciec spod władzy – ich zdaniem – represyjnych reżimów politycznych. Proces ten powtórzył się na mniejszą skalę po nieudanej rewolucji węgierskiej 1956 roku i po inwazji na Czechosłowację w 1968 roku. Ta fala uchodźców trafiła przede wszystkim do Niemiec Zachodnich. Początkowo sprawiało to wrażenie dużego obciążenia, ale w warunkach gospodarczego odradzania się kontynentalnych krajów Europy Zachodniej w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych i związanego z tym dużego popytu na siłę roboczą ciężar ten okazał się błogosławieństwem. W istocie popyt na siłę roboczą był większy od napływu uchodźców i w rezultacie kilka krajów – zwłaszcza Francja, Szwajcaria i Belgia, a także Niemcy Zachodnie – zaprosiło „gości-robotników” z Portugalii, Hiszpanii, Włoch, Grecji, Jugosławii, Turcji i krajów Afryki Północnej, by w ten sposób uzupełnić szeregi własnej ludności pracującej. W większości wypadków była to imigracja czasowa – lub takie wiązano z nią zamiary – ale doprowadziła też do pewnej imigracji stałej. Inną falę migracyjną stanowili europejscy Żydzi, a potem także Żydzi z innych części świata. Po pierwszej wojnie światowej Wielka Brytania, sprawująca z upoważnienia Ligi Narodów mandat nad Palestyną, zezwoliła na osiedlenie się w tym kraju pewnej ograniczonej liczbie syjonistów. Podczas drugiej wojny światowej i po niej w związku z ujawnieniem nazistowskich okrucieństw wobec Żydów, tysiące ludzi, którzy zdołali przeżyć Holocaust, szukało schronienia w Palestynie.

Zamożność społeczeństw

Zamożność społeczeństw

Wzrost zamożności części społeczeństw powodował wzrost zapotrzebowania na wyroby fabryczne. Dlatego przemysł Ameryki Łacińskiej szybko zwiększał produkcję, przede wszystkim jednak w już istniejących zakładach. Budowa nowych przedsiębiorstw postępowała dość wolno, ze względu na trudności ze zdobyciem za granicą niezbędnych maszyn i urządzeń. Forsowna eksploatacja parku maszynowego, który nie mógł być wymieniany na nowy, powodowała w niektórych działach wytwórczości odczuwalną dekapitalizację urządzeń. Dotyczyło to również sieci komunikacyjnej. Trudności rozwoju przemysłu wynikały też w niektórych krajach z deficytu opału. Starano się rozwiązać je poprzez budowę elektrowni wodnych (np. w Brazylii, Chile i Urugwaju), ale nie likwidowało to deficytu energii, a jedynie częściowo go zmniejszało. Mimo wymienionych trudności produkcja przemysłowa odczuwalnie rosła. W latach 1943—1944 zatrudnienie w fabrykach było np. w Brazylii o 50% wyższe niż w latach 1938—1939. W Argentynie wzrosło o 22%. W Brazylii, Urugwaju i Meksyku przystąpiono do budowy lub rozbudowy stalowni, stanowiących podstawę nowoczesnego przemysłu.